Fiolet pojawia się tutaj nagle. Wystarczy zejść z drogi, wejść między piaszczyste ścieżki i spojrzeć przed siebie. Wrzosowiska Przemkowskie wyglądają teraz jak ogromne morze, które zamiast wody ma kolor lilaróżu i fioletu. O ten wyjątkowy krajobraz leśnicy bardzo dbają. Usuwają młode drzewa, a miejscami celowo wypalają wrzosowiska. Wszystko po to, żeby nie zarosły lasem i żeby wrzos mógł nadal kwitnąć.
Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin.
Reklama
Reklama