Sylwester to najtrudniejszy dyżur w roku




Reklama


Reklama


Alkohol, a właściwie jego nadmiar. Za tym najczęściej idą urazy, a nierzadko i agresja. Noc Sylwestrowa to jeden z najtrudniejszych dyżurów w roku. Zarówno dla personelu medycznego  na SOR-ach, jak i ratowników medycznych, którzy są na pierwszej linii ognia, zaraz po wezwaniu. Mówi Piotr Bednarek, rzecznik prasowy Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze 


Pogotowie Ratunkowe w Jeleniej Górze już wczoraj dostało pierwsze wezwanie do urazu związanego z wybuchem fajerwerków. Poparzony został 13-letni chłopiec, któremu petarda wybuchła w kieszeni. Tym razem, na szczęście, obeszło się bez poważnych urazów. Skończyło  się powierzchownym poparzeniem.   

Pamiętajmy też, że fajerwerki są zabójcze dla zwierząt, które wpadają w popłoch. Co roku media społecznościowe są pełne dramatycznych apeli właścicieli czworonogów, którzy poszukują swoich zwierząt spłoszonych sylwestrowymi wystrzałami. 



Reklama


Reklama