Koleje Dolnośląskie są gotowe na paliwo przyszłości i czekają na oferty od producentów pociągów oferujących zarówno pojazdy wodorowe, jak i bateryjne. Oznacza to, że nawet dwóch oferentów może to postępowanie wygrać, a każdy z nich może dostarczyć po dwa pojazdy. Mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich
Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin.
Koleje Dolnośląskie chcą, by zamówione pociągi były napędzane paliwem przyszłości, ale jednocześnie miały „klasyczny” napęd elektryczny, czyli żeby mogły też pobierać prąd przez pantograf z sieci trakcyjnej.
Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin.
Producenci pociągów spełniający kryteria w tym postępowaniu, po podpisaniu umowy z Kolejami Dolnośląskimi będą mieli 30 miesięcy na wybudowanie co najmniej dwóch zamówionych prototypów. Następnie przez rok wspólnie: producent i przewoźnik będą je testować na dolnośląskich trasach.
Reklama
Reklama