„Żądamy zwrotu krzyża”. Petycja trafiła do Urzędu Miasta w Legnicy.




Reklama


Reklama


W Legnicy trwa spór, który od kilku miesięcy budzi duże emocje. Chodzi o krzyż, który przez lata wisiał w sali obrad Rady Miejskiej. W sierpniu ub. roku został zdjęty na czas remontu. Po odmalowaniu saki herb miasta wrócił, a krzyż już nie. Radni PiS nie zgadzają się z tym krokiem i walczą o jego powrót. Podczas konferencji prasowej przedstawiciele środowisk związanych z Prawem i Sprawiedliwością oraz prawnicy z Instytutu Ordo Iuris ogłosili kolejne działania. Do urzędu trafiła petycja z żądaniem ponownego zawieszenia krzyża. Jeżeli to nie przyniesie efektu, zapowiadają dalsze kroki prawne.  Mówi Adam Surmacz z Instytutu Ordo Iuris oraz prezes  Stowarzyszenia FIDEI DEFENSOR.


Rzecznik legnickiego urzędu miasta, Grzegorz Koczubaj potwierdza, że powrót krzyża na salę obrad rady nie jest planowany. I wyjaśnia, że umieszczenie przed wielu laty krzyża w sali obrad nie było wynikiem wydania jakiegokolwiek aktu rangi prawa miejscowego. Przyjąć należy, że był to akt pewnej afirmacji religijnej osób, które umieściły ten symbol, a Rada Miejska nie ma kompetencji do stanowienia uchwał w tym przedmiocie- dodaje rzecznik ratusza.


Krzyż z sali obrad rady zniknął w sierpniu ub roku. Od tamtej pory na każdej sesji, radny Adam Wierzbicki stawia na swoim biurku półmetrowy krzyż- i jak sam mówi- będzie go przynosił dopóki krzyż nie wróci na ścianę obok godła narodowego.



Reklama


Reklama