Uderzyła w drzewo i na miejsce wezwała... koleżankę




Reklama


Reklama


Wypiła, wsiadła za kółko i podróż zakończyła na przydrożnym drzewie. Na tym jednak historii nie koniec, 34-latka próbowała wmówić policjantom, że autem kierowała jej koleżanka. Ta wersja wydarzeń szybko jednak legła w gruzach. Mówi Anna Tersa z legnickiej komendy


 Kobieta od razu straciła prawo jazdy. Stanie także przed sądem. Grozić jej może kara do 3 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów oraz dotkliwe kary finansowe. To i tak niewiele. Tym razem nieodpowiedzialna jazda zakończyła się uderzeniem w drzewo. Konsekwencje mogły być jednak zdecydowanie bardziej tragiczne. 



Reklama


Reklama