Pijany kierowca wjechał do rowu, zgubił buty i podpalił auto




Reklama


Reklama


Kompletnie pijany kierowca wjechał do rowu. Dyżurny lubińskiej policji odebrał zgłoszenie od świadka, który widział mężczyznę bez butów, który usiłował wypchnąć auto z rowu. Świadek chciał mu pomóc, jednak kierowca zaczął zachowywać się agresywnie, więc mężczyzna powiadomił policję. Gdy mundurowi dotarli na miejsce Mercedes stał w płomieniach, a kierowcy już nie było. Mówi Sylwia Serafin z KPP w Lubinie 


 Okazało się, że mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Badanie alkomatem wykazało, że 44-latek w chwili zdarzenia miał ponad 2 promile alkoholu. Lubinianin został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. 

 



Reklama


Reklama