Urząd Miejski wraca do pomysłu budowy centrum przesiadkowego przy nieczynnym dworcu kolejowym. Właśnie ogłoszono drugi przetarg na zaprojektowanie i wykonanie inwestycji, która w przyszłości ma stać się głównym punktem komunikacyjnym miasta. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ jedyna złożona oferta znacząco przekraczała możliwości finansowe samorządu. Oferta wyceniona została na blisko 6,7 mln zł. Tymczasem ratusz jest przygotowany na zapłacenie niespełna 4 mln zł – na tyle oszacowano koszty projektu. Natomiast 70 % tej kwoty ma pokryć unijne dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027. Teraz urzędnicy mają nadzieję, że po zmianach w dokumentacji uda się znaleźć wykonawcę, który zmieści się w zaplanowanym budżecie. Jeżeli inwestycja dojdzie do skutku, teren w sąsiedztwie dworca kolejowego przejdzie dużą metamorfozę. Mówi Piotr Mas z Urzędu miejskiego w Złotoryi.
Według założeń ratusza, centrum przesiadkowe ma stać się komunikacyjnym sercem Złotoryi. Obiekt powstanie na powierzchni blisko 12 tysięcy metrów kwadratowych, w sąsiedztwie nieczynnego obecnie dworca kolejowego oraz rewitalizowanej linii kolejowej nr 284. Dzięki temu mieszkańcy będą mogli łatwo przesiadać się pomiędzy autobusami, pociągami, samochodami i rowerami. Na oferty od zainteresowanych firm urząd czeka do 18 czerwca. Wybrany wykonawca będzie miał 14 miesięcy na przygotowanie dokumentacji projektowej i realizację całej inwestycji.
Reklama
Reklama