Teresa Ilnicka-Ważna- cicha bohaterka stanu wojennego




Reklama


Reklama


To już 37 lat minęło od mroźnego 13. grudnia. Gdy w ten niedzielny poranek 1981 roku Bohaterka naszego wywiadu budziła się, więźniarki nabite pięcioma tysiącami działaczy Solidarności dojeżdżały już do obozów internowania. To na Nią i na takie osoby jak ona, działaczy z drugiego szeregu, spadł obowiązek dalszej walki: zawiązywania siatki kontaktów, przygotowywania materiałów do druku, kolportaż, obieg informacji i organizacja całego podziemnego państwa, bo przecież "Wrona Orła nie pokona". Teresa była ważnym ogniwem w tym łańcuchu. To jedna z wielu bohaterek naszego legnickiego podziemia. Gdy się jej słucha, stają przed oczami sceny z okupacji niemieckiej. Ale i Ona nic by nie zrobiła, gdyby nie ten anonimowy trzeci szereg. Ci koledzy i koleżanki z pracy, którzy ją osłaniali, ci którzy znajdowali jej kolejne stancje i ci, którzy udawali, że czegoś nie widzą. Musimy o tych cichych bohaterach pamiętać, "póki my żyjemy".
Posłuchajmy opowieści Teresy Ilnickiej - Ważnej, jednej z wielu nieznanych działaczy podziemia  stanu wojennego w Legnicy.











Reklama


Reklama