Pies zamknięty w rozgrzanym aucie - niestety nie przeżył.




Reklama


Reklama


Rozgrzany samochód to śmiertelna pułapka.  Na Dolnym Śląsku od kilku dni panując wręcz afrykańskie upały.  Wystarczy zaledwie kilka minut, aby wnętrze samochodu stało się  niebezpieczną pułapkę. Przekonał się o tym mieszkaniec powiatu polkowickiego, który podczas wynoszenia swoich rzeczy z mieszkania, pozostawił psa w szczelnie zamkniętym aucie na około 30-60 minut. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że stracił poczucie czasu…


Jak dodaje Magdalena Wiaderek z polkowickiej komendy, pozostawienie uchylonej szyby nie zapewnia odpowiedniego chłodzenia, a zaparkowanie auta w cieniu obniża temperaturę jedynie nieznacznie, zwykle o kilka stopni. To wciąż zdecydowanie za mało, by zapewnić bezpieczeństwo osobom lub zwierzętom pozostawionym w środku.

Policjanci prowadzą postępowanie mające na celu szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia.



Reklama


Reklama