W upały lekarze mają pełne ręce roboty




Reklama


Reklama


Kiedy żar leje się z nieba, gorąco robi się i na szpitalnych SOR-ach. Za sprawą wysokich temperatur zwiększa się liczba pacjentów. Najczęściej są to osoby po omdleniu, zasłabnięciu czy po prostu z odwodnieniem. W upalne dni mamy o kilka procent pacjentów więcej niż na co dzień - mówi Katarzyna Barska ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu w Bolesławcu


U części pacjentów wystarczy podanie płynów, schłodzenie, odpoczynek i mogą wracać do domów. U innych, zwłaszcza starszych i obciążonych innymi chorobami, wizyta na SOR kończy się pobytem w szpitalu. 



Reklama


Reklama