Uniwersytecki Szpital Kliniczny przy ul. Borowskiej we Wrocławiu, choć zasilany agregatami, powoli wraca do normalności. Po niedzielnej awarii instalacji wodnej, która zalała jedną z transformatorowni część placówki musiała przejść na zasilanie awaryjne. Najważniejsza informacja jest taka, że pacjenci są bezpieczni - mówi Beata Freier, dyr. szpitala
Do placówki przy ul. Borowskiej wysłano 16 Dolnośląską Brygadę Wojsk Obrony Terytorialnej z kontenerową elektrownią polową. Część budynku, która straciła zasilanie, pracuje dzięki trzem agregatom.
Kiedy uda się usunąć awarię. Na to pytanie nikt w tej chwili nie odpowie. Wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego nadal część karetek z pacjentami przekierowuje do innych placówek, ale ci chorzy, którzy przychodzą na diagnostykę, czy nie wymagają tlenu, są przyjmowani normalnie w tych częściach obiektu, które zasilania nie straciły.
Reklama
Reklama
