Najmroźniejsza noc tej zimy za nami. Były miejsca w Polsce, w których temperatury spadły prawie do - 30 st. C. W miejskiej noclegowni w Legnicy wszystkie miejsca, nawet te na materacach rozłożonych na podłodze na korytarzach już dawno zajęte. Kiedy zima robi się naprawdę mroźna- osoby bez dachu nad głową zgłaszają się wcześniej, nie czekając na najzimniejszą noc w roku. Tej ostatniej było tu ponad sto osób, czyli dużo ponad stan, ale każdy, kto będzie potrzebował pomocy, a nie będzie upojony alkoholem znajdzie u nas ciepły kąt- zapewnia kierownik placówki.
Problem pojawia się wtedy, gdy do placówki przywożone są osoby w stanie upojenia alkoholowego. Regulamin noclegowni wyraźnie mówi, że znajdzie tu schronienie każdy, kto nie jest pod wpływem alkoholu. Nie ma tu bowiem na stałe lekarza, który osobie w stanie skrajnego upojenia mógłby pomóc. Tacy bezdomni - po likwidacji miejskiej izby wytrzeźwień -trafiają do szpitala.
Reklama
Reklama
