Przed obliczem prokuratora stanął 36-letni Anglik, który w poniedziałek (23.02) po piątej nad ranem wjechał z impetem razem z drzwiami do jednego z hoteli w Karpaczu, powodując straty przekraczające 50 tys. zł. Badanie testerem wykazało, że w chwili zdarzenia mężczyzna mógł być pod wpływem narkotyków. Środki psychoaktywne miał też w swoim samochodzie. Obcokrajowcowi obrano mu krew do dalszych badań. Mówi Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji
Mężczyzna, który do Polski przyjechał autem, autem już nie wyjedzie. Odebrano mu na 4 lata prawo jazdy.
Reklama
Reklama
