Lato po raz kolejny zebrało swoje tragiczne żniwo. Na dzikim kąpielisku w Rokitkach pod wodę poszedł 21-latek. Choc udało się go wyciągnąć na brzeg i przywrócić czynności życiowe, ostatecznie młody mężczyzna zmarł w szpitalu. Do tego dramatycznego w skutkach zdarzenia doszło wczoraj przed godz. 17.00
Jak dodaje Anna Tersa z legnickiej policji - ta tragedia pokazuje, jak cienka może być granica między pozornie niewinnym wejściem do wody a dramatem, którego nie da się już odwrócić. Tym bardziej, gdy towarzyszy temu alkohol. Jak ustalili policjanci- młodzież, z która był 21-latek spożywała w Rokitkach alkohol.
Choc to oczywiste - przypomnijmy po raz kolejny: alkohol i woda może stanowić śmiertelne połączenie.
Reklama
Reklama
