Najprawdopodobniej zaprószenie ognia było przyczyną tragicznego w skutkach pożaru, do którego doszło 28 października w podlegnickich Gniewomirowicach. W płonącym domu zginał 66-letni mężczyzna. Mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Legnicy
Przypomnijmy, pierwsi na miejscu zdarzenia byli policjanci, którzy próbowali uratować mężczyznę i wydostać go z objętego pożarem domu. Niestety, płomienie były tak duże, a zadymienie tak gęste, że mundurowi sami poczuli się źle i pogotowie musiało ich zabrać do szpitala. Tam okazało się, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Reklama
Reklama
