Z dużą prędkością wjechał na rondo, a za chwilę dachował w przydrożnym rowie. Wszystko na oczach policjanta z Lubina.Mówi Sylwia Serafin z lubińskiej komendy
Do akcji przyłączyli się inni kierowcy. Gdy na miejsce dotarł patrol policji, okazało się, że poszkodowany 2,4 promila alkoholu w organizmie. Po uwolnieniu 40-latka z auta i diagnostyce, mężczyzna trafił do policyjnej celi. Grozi mu kara do 3 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wysoka grzywna.
Reklama
Reklama
