Przez dwa lata w ośmiu przedszkolach w Lubinie uczyło się świata w praktyce. Zamiast teorii były doświadczenia. Same hodowały szczypiorek i potem jadły go na kanapkach. Sprawdzały, jak działa robot i jak go „nauczyć” jazdy. Poznawały różne zawody i zadawały pytania, które dorosłym często nie przychodzą do głowy. Dla nich to była po prostu frajda. A przy okazji rozwijały myślenie, kreatywność i pewność siebie.
Reklama
Reklama
