Chcemy porozumienia zamiast strajku, przedstawiliśmy kolejne propozycję załodze – mówi Jacek Kulicki, prezes PebeKa. Przypomnijmy, że w firmie trwa spór zbiorowy. Związkowcy domagają się wzrostu stawek zaszeregowania o 6,8 procent. Zdaniem zarządu taki poziom wzrostu wynagrodzeń byłby zbyt dużym obciążeniem dla budżetu spółki. Mówi Jacek Kulicki.
Prezes mówił również o innych dodatkowych pieniądzach, które otrzymują pracownicy, m,in. wczasach pod gruszą, czy dodatkach na każde święta. – Musimy brać pod uwagę sytuację makroekonomiczną oraz bezpieczeństwo firmy. Priorytetem są miejsca pracy, płynność finansowa i terminowa wypłata wynagrodzeń – dodaje Jacek Kulicki.
Dziś zarząd po raz kolejny siądzie do rozmów z przedstawicielami załogi.
Reklama
Reklama
