Podkładał ogień, bo - jak sam powiedział policjantom- "czuł, że wtedy ma w mieście władzę". 35-letni legniczanin, który dokonał serii podpaleń w różnych częściach miasta, został ustalony przez policjantów i zatrzymany dzięki obywatelskiej postawie świadków. Wczoraj w prokuraturze usłyszał zarzuty, a dziś sąd zdecydował o jego najbliższym losie.
Jak dodaje Anna Tersa z legnickiej policji, mężczyzna w tymczasowym areszcie spędzi najbliższe 3 miesiące.
Reklama
Reklama
